Szkoła Narciarska i Sudecki Klub Sportowy Aesculap Jelenia Góra istnieje od 1970 roku. W naszym serwisie znajdziesz: aktualności Aesculapa, artykuły, trochę historii, informacje o sportowych dokonaniach klubu, obszerne galerie fotografii a także komunikaty Mikrostacji Sportów Zimowych i Letnich Łysa Góra - Dziwiszów.
Niezwykłe zimy
Zima 2007/2008 - film
Bardzo nam brakowało śniegu podczas minionych sezonów. Taki zbieg okoliczności - dwie bezśnieżne zimy pod rząd. A jaka nadejdzie następna? Wierzymy głęboko, że będą miały miejsce siarczyste mrozy i duże opady naturalnego puchu. Już wkrótce będziemy jeździć na nartach... Ale nigdy nie zapomnimy bolesnej niespodzianki, jaką ostatnio sprawiła nam PRZYRODA (a także urzędnicy - patrz artykuły o współpracy z Gminą Jeżów Sudecki). Przetrwaliśmy trudny okres. Szukaliśmy śniegu w wysokich górach (jeździliśmy na narty do Harrahova).
Przetrwaliśmy lato. Robimy swoje... Uczestnicy Szkoły Narciarskiej Aesculap rozpoczęli sezon. Zdobywają kondycję na górskich wycieczkach. Z nadzieją patrzymy w przyszłość! A oto bezśnieżna zima, zarejestrowana na taśmie filmowej. Jest to montaż scen z filmików pogodowych (pokazujących stan tras narciarskich), które umieszczane są przy komunikatach narciarskich Łysej Góry. Było ich w zeszłym sezonie kilkadziesiąt.
Teraz obejrzcie kilka ze stycznia, lutego i marca 2008. Oto Łysa Góra, powspominajmy...
19.12.2006 r. Nadal jest chłodno - temperatura minus dwa stopnie Celsjusza. Wiatr słaby, widoczność dobra, zachmurzenie pełne. Mieliśmy w nocy nikły opad śniegu, ledwie zabieliło szczyt Łysej Góry. W najbliższym czasie ma być koło zera. Wierzymy, że sytuacja poprawi się wreszcie koło świąt. Przypomnę, że śnieg sztuczny można sypać tylko przy ujemnej temperaturze, minimum trzy...cztery st. C. A najlepiej, kiedy mróz udrzymuje się dłużej... Przy skokach słupka rtęci w górę trzeba po prostu wyłączać armatki...
20.12.2006 r. Wreszcie worek się rozsypał. Pada śnieg, ale choć jest go jeszcze niewiele, humory poprawiają się narciarzom :). Wszyscy mamy nadzieję, że będzie nadal padać, padać, padać... Aktualna sytuacja jest następująca: sypie oczywiście, temperatura minus jeden stopień Celsjusza, wieje średni wiatr - z silnymi podmuchami od czasu do czasu, mamy mgłę - widoczność jest słaba. Czekamy więc... A może dane nam będzie rozpocząć sezon na naturalnym śniegu? Nie omieszkamy szybko o tym Państwa poinformować...
21.12.2006 r. Wczorajszy opad śniegu rozbudził nasze nadzieje (naprawdę sypało). Dzisiaj jest cieplej niestety, tylko zero stopni Celsjusza. A więc, uzbrajamy się w cierpliwość i czekamy... nie pozostaje nic innego. Dzisiaj na szczycie Łysej Góry mamy niewielką mgłę, panuje cisza, widoczność dobra - od przełęczy w dół. Uwaga! Informujemy, że w Sylwestra bary na Łysej Górze będą czynne bez względu na pogodę. Nawet jak nie będzie ani grama śniegu. Zapraszamy.
22.12.2006 r. Trochę optymizmu proszę Państwa. Może na gwiazdkę otrzymamy jednak śnieg. Przecież tyle już czasu czekamy.... Życie pokazuje, że marzenia niekiedy się spełniają. Tymczasem na Łysej Górze mamy zero stopni Celsjusza i zachmurzenie pełne. Sporo wilgoci w powietrzu. Lekka mgiełka, widoczność prawie dobra. Cisza - wiatru brak. Uwaga! Informujemy, że w Sylwestra bary na Łysej Górze będą czynne bez względu na pogodę. Nawet jak nie będzie ani grama śniegu. Zapraszamy.
23.12.2006 r. Przedświąteczna sobota... Na szczycie Łysej Góry mamy słońce złote... Jest bezwietrznie; temperatura minus jeden stopni Celsjusza. Cudna pogoda! Jednak nieco poniżej - kłębi się mgła. Widoki niezapomniane dzisiaj... taki prezent od AURY. Cieszymy się oczywiście, ale jednak bylibyśmy bardziej zadowoleni, gdyby było tu biało i... minimum pół metra śniegu. Życzmy sobie dobrej zimy.
Michał Rażniewski
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia oraz zbliżającego się Nowego Roku pragniemy złożyć naszym Uczestnikom, Klientom i Przyjaciołom - wszystkim Narciarzom, sympatykom Łysej Góry - serdeczne życzenia, dużo sukcesów, radości, uśmiechów...
Zarząd Szkoły Narciarskiej i Sudeckiego Klubu Sportowego Aesculap.
26.12.2006 r. Temperatura - minus jeden stopień Celsjusza, wiatr słaby; pogodnie - świeci piękne słońce. Widoczność na szczytach Gór Kaczawskich jest bardzo dobra. Krajobraz urozmaica wędrująca mgła. Niestety, nadal nie ma śniegu w naszej mikrostacji. Fakt, że podobnie jest w całej Polsce to niewielka pociecha ;). Może ładne zdjęcia poprawią Państwu humor.
27.12.2006 r. Mamy w Górach Kaczawskich plus dwa stopnie Celsjusza i fantastyczną pogodę. Świeci ogromne słońce :). Jest bezwietrznie, widoczność bardzo dobra. Daleko w dole został mróz i mgły (galeria dnia - tutaj). Widać od rana tylko czubki jeleniogórskich bloków i kominy dawnej Celwiskozy. W mieście było o godz. 8.00 aż minus sześć stopni. Wierzymy, że inwersja zaraz zaniknie i mrozik przyjdzie do mikrostacji. Szykujemy na dzisiejszy wieczór armatki śnieżne - bo według krótkoterminowej prognozy (ICM, IMGW) ma być około minus pięciu stopni w nocy. Proszę łaskawie trzymać kciuki za dobre śnieżenie.
A tak było na Łysej Górze w drugi dzień świąt. Wędrująca mgła i słońce...
28.12.2006 r. Temperatura spadła do minus siedmiu stopni Celsjusza. Na początku nic na to nie wskazywało. Uruchomione wieczorem armatki lały wodę, przy minus dwóch stopniach zaladzały stok - tworzył się twardy podkład (też potrzebny). Taki stan utrzymywał się do późnych godzin nocnych. Teraz sypie się już śnieg i wreszcie na trawie pojawiły się ładne białe placki. To już coś... Produkujemy sztuczną pokrywę. Będziemy kontynuować pracę cały czas, jeśli słupek rtęci nie pójdzie zanadto w górę. Wyciągi jeszcze nieczynne. Jeśli chodzi o widoczność, to jest bardzo słaba - występuje w tej chwili na Łysej Górze mgła. Wiatr słaby.
29.12.2006 r. Około czwartej rano musieliśmy zatrzymać armatki - temperatura skoczyła do minus jednego stopnia Celsjusza. A więc nie będzie na Łysej Górze na razie jazdy (pomimo, że przybyło trzy centymetry naturalnego puchu)... Chyba że na tzw. "podchodzeniu". Bardzo dawno temu uprawianie narciarstwa polegało między innymi na zjeżdżaniu i właśnie podchodzeniu, na przemian... Teraz modny jest ski-tour... Tak czy inaczej trochę śniegu już mamy i dla tych celów można go wykorzystać :). Wieczorem słupek rtęci ma się obniżyć. Chyba znowu będziemy sypać. Na pocieszenie: ta huśtawka temperatur wpływa korzystnie na usypaną do tej pory pokrywę - najwyraźniej ma się ona dobrze, jest zmrożona. Czekamy dalej. W tej chwili - 9.00 - jest minus jeden stopień Celsjusza i sporo wilgoci w powietrzu. Występuje mgła - widoczność słaba, wiatr słaby. .
29.12.2006 r. Ten wieczorny komunikat zamierzałem napisać nieco wcześniej. Opóźnienie wynikło z tego, że właśnie przed chwilą skończyłem szykować newsa i aktualizację strony Kasi Karasińskiej, która dzisiaj pojechała rewelacyjnie w Pucharze Świata w Austrii i zajęła 12 miejsce. Więcej na stronie głównej. Jeśli chodzi o Łysą Górę to również przed chwilą włączyliśmy armatki i śnieżymy. Okazało się, że temperatura łaskawie spadła :). Na zdjęciu po lewej sypiąca armatka w pełnej krasie. Może mróz utrzyma się do rana...
30.12.2006 r. Inwersja w Górach Kaczawskich i całych Sudetach Zachodnich. Jelenia Góra była rano spowita w smog i chłodną mgłę... Tam, w dole, rano było minus osiem stopni Celsjusza. A na Łysej Górze? A na Łysej Górze minus jeden! Jak już pisałem w poprzednim komunikacie, wieczorem (było do minus 4) uruchomiliśmy armatki i staraliśmy się zasypywać kolejne partie stoku. Jednak o trzeciej nad ranem ociepliło się i trzeba było przerwać śnieżenie. Tak więc jest w mikrostacji biało, ale wyciągów nie możemy jeszcze uruchomić. Bardziej niecierpliwym polecamy jazdę na podchodzeniu wzorem dawnych lat :). Dzisiaj pojawili się w mikrostacji dwaj narciarze i jeden snowboardzista.
31.12.2006 r. Przyszła zapowiadana przez synoptyków odwilż. Mamy temperaturę plus cztery stopnie Celsjusza. Wieje silny wiatr. Zachmurzenie częściowe. Widoczność jest bardzo dobra. Góry Kaczawskie pozieleniały. Po naturalnym śniegu, który jeszcze wczoraj przykrywał Łysą Górę nie pozostało ani śladu. Nasypany wcześniej sztuczny śnieg ma się jednak nieźle - pokrywa jest w miarę twarda i mamy nadzieję, że przetrwa trudne chwile ocieplenia. Już pojawiają się u nas narciarze. Trening na podchodzeniu musi na razie wystarczyć - wyciągi są nieczynne. Sylwester w mikrostacji jest oczywiście aktualny - wszystkie bary będą otwarte.
01.01.2007 r. Na początku trochę sportu... Znaleźli się miłośnicy nart, którzy jeździli (i podchodzili, bo wyciągi stały) przy elektrycznym świetle. Później nastąpiło odliczanie sekund przed północą, strzeliły korki szampana na wiwat i sztuczne ognie... Rozpalono ogniska aby stworzyć miły nastrój. Starzy bywalcy Łysej Góry i nowi goście zasiedli do stołów w barach. Było w czym wybierać - schronisko, bar pośrodku stoku, arenka, nowy bar "Reniferowa Chatka". Bawiono się do białego rana.
03.01.2007 r. Śniegu jak na lekarstwo. W nocy Łysą Górę (sam szczyt) przykryła cienka warstwa naturalnego śniegu. Jeszcze rano wirowały w powietrzu pojedyncze płatki. Ochłodzenie napawa jednak optymizmem. Jest zero stopni Celsjusza, mgla, zachmurzenie pełne. Mimo wszystko zanosi się na kolejny opad śniegu. Jak duży? Kto to wie... Zachęcam do śledzenia prognoz pogody wraz z nami. Na podstronie naszego serwisu o nazwie: 'Prognozy' umieściłem ostatnio kilka ciekawych linków prowadzących do profesjonalnych serwisów pogodowych. W tym bardzo ciekawy - ze zdjęciami satelitarnymi. Życzmy sobie zatem miłej lektury i obfitych opadów białego puchu.
04.01.2007 r. Siwe chmury wiszą nad Górami Kaczawskimi. Na razie śnieg nie pada, niestety. Temperatura - plus jeden stopień Celsjusza, wiatr słaby, zachmurzenie oczywiście pełne, widoczność dobra. Jest szaro, nieciekawie. Placki sztucznego śniegu leżą jeszcze na stoku - wspomnienie przyjemnych chwil grudniowego śnieżenia i snu o pięknych warunkach narciarskich...
05.01.2007 r. Pogodę mamy pod psem. Zachmurzenie pełne, pada deszcz, jest wilgotno i mglisto. Wieje średni wiatr. Z domu lepiej nie wychodzić. Rano nasz termometr pokazywał plus jeden stopień Celsjusza. A więc, niby blisko do zimy.... Tylko jedna kreska... Aż jedna kreska, dzieląca nas od opadu naturalnego śniegu. Ten sztuczny, zalegający w łatach (zajrzyj do archiwum newsów) - topnieje w oczach...
06.01.2007 r. O rety! Jesień to jeszcze czy już wiosna idzie. Nie mogę się połapać... Dzisiaj po powrocie z nart (jeździliśmy - mimo wszystko - z Aesculapem, a jakże, w niezawodnych Sudetach) wyjechałem na popołudniowo - wieczorny trening rowerowy. Wyobraźcie sobie, że spotkałem podobnych sobie :). Jakby sezon rowerowy był w pełni... Ale do rzeczy. Na Łysej Górze mamy obecnie plus pięć stopni Celsjusza, słaby wiatr, zachmurzenie częściowe, widoczność bardzo dobrą i... dosłownie resztki sztucznego śniegu. Zaciśnijcie proszę, Drodzy Narciarze, kciuki za szybkie nadejście zimy, pomodlić się nie zawadzi chyba... Bo takiego sezonu narciarskiego, to chyba najstarsi górale kaczawscy nie pamiętają...
08.01.2007 r. Szarej, bezśnieżnej zimy ciag dalszy... Na Łysej Górze mamy plus dwa stopnie Celsjusza, wiatr słaby, widoczność bardzo dobra, zachmurzenie pełne.
09.01.2007 r. W Górach Kaczawskich (podobnie jak wszędzie w Polsce) utrzymuje się wysoka temperatura. Dzisiaj rano było na Łysej Górze plus sześć stopni Celsjusza. Wiatr średni, widoczność bardzo dobra, zachmurzenie pełne ( z tendencją do przejaśnień). Przygotowania w mikrostacji do sezonu dawno za nami, a tu... w krajobrazie dominuje zieleń trawy... Jesteśmy wszyscy już troszkę zniecierpliwieni tą niedobrą sytuacją pogodową. Nie pomagają zaciśnięte kciuki. Jednak narzekać nie wypada... Trochę optymizmu.... Zima w końcu przyjdzie. A jak myślicie?
10.01.2007 r. Ciepło... Nasz termometr pokazuje plus osiem stopni Celsjusza. Przed chwilą (9.00) wyszło słońce, widoczność bardzo dobra, wiatru praktycznie nie ma. Cudna pogoda. Narciarze przerzucili się na rowery; zanim nadejdzie prawdziwa zima trzeba coś robić, popedałować trochę, aby formy nie stracić. Podobnie jest z psami husky. W oczekiwaniu na śnieg biegają po trawie:). Zamiast tradycyjnych sań - ciągną wózki na kółkach. Dzisiaj na Łysej Górze mają się odbyć przejażdżki psimi zaprzęgami (impreza zamknięta). Galeria - piękne husky.
11.01.2007 r. Rano wyszło słońce, nieco później (po 8.30) przyszły chmury. Być może zachmurzy się całkowicie. Wieje zimny średni wiatr, mamy temperaturę plus jeden stopień Celsjusza. Widoczność jest bardzo dobra. Wczoraj mieliśmy na Łysej Górze pokazy programu eskimoskiego, między innymi zaprzęgu psów husky. Już jest dostępny obszerny fotoreportaż... Eskimosi i psy husky... Na razie mamy bezśnieżną zimę. Stoki narciarskie Łysej Góry są zielone; jak na styczeń jest bardzo ciepło - temperatury utrzymywały się ostatnio w granicach plus pięć - plus osiem stopni Celsjusza. Wyciągi stoją i mogłoby się wydawać, że życie zamarło w tym popularnym wśród narciarzy miejscu. Nic podobnego... Często pojawiają sie tutaj spacerowicze (niekoniecznie sympatycy białego szaleństwa). Korzystają ze sprzyjającej pogody - szosy są suche - rowerzyści. Stajnia funkcjonuje jak w lecie - odbywają się lekcje nauki jazdy konnej. A wczoraj - niespodzianka dla miłośników naszej mikrostacji - pojawił się psi zaprzęg. Po nartostadach biegały psy husky...
12.01.2007 r. Na razie mamy bezśnieżną zimę. Stoki narciarskie Łysej Góry są zielone; jak na styczeń jest bardzo ciepło - temperatury utrzymywały się ostatnio w granicach plus pięć - plus osiem stopni Celsjusza. Wyciągi stoją i mogłoby się wydawać, że życie zamarło w tym popularnym wśród narciarzy miejscu. Nic podobnego... Często pojawiają sie tutaj spacerowicze (niekoniecznie sympatycy białego szaleństwa). Korzystają ze sprzyjającej pogody - szosy są suche - rowerzyści. Stajnia funkcjonuje jak w lecie - odbywają się lekcje nauki jazdy konnej.
15.01.2007 r. Na Łysej Górze mieliśmy o godzinie 8.15 zero stopni Celsjusza. Wieje jeszcze wiatr, chociaż mniejszy niż wczoraj. Odczuwalny jest przenikliwy chłód. Wydaje się być zimniej, niż wynika to ze wskazań naszego termometru. Świeci ostre słońce, widoczność jest bardzo dobra. Pięknie, nad Górami Kaczawskimi błękitne niebo... A jak było w naszych okolicach wczoraj? Zapraszam do galerii tygodnia. Zielony styczeń... Uczestnicy Aesculapa zamiast jeździć na nartach, co zwykle robi się o tej porze roku, wędrowali po górach.
16.01.2007 r. Rankiem w Jeleniej Górze wszyscy skrobali szyby w swoich samochodach. Niezły mrozik, chyba ze siedem stopni Celsjusza, odczyty mogą być różne... Z powodu dziwnej zimy termometry fiksują, zdaje się. Do szewskiej pasji doprowadzić mogą te lokalne sytuacje - w górach jest około zera. Straszy tylko mrozem :(. A więc nadal jeździmy rowerami. Lepsze to (zresztą jak każdy inny letni sport uprawiany zimą :)), niż narzekanie. Postarajmy się popatrzeć w przyszłość z większą dozą optymizmu.
Na Łysej Górze widoczność mamy bardzo dobrą. Rano świeciło słońce, ale teraz zachmurzyło się. Wieje zimny wiatr o średniej sile.
17.01.2007 r. Nęka nas szara zima. Na palcach jednej ręki można policzyć te ośrodki narciarskie w Polsce, które oferują resztki śniegu, spadłego wcześniej bądź szczęśliwie nasypanego sztucznego. W Sudetach Zachodnich mamy zero warunków narciarskich. Amatorzy białego szaleństwa narzekają. Lepiej jednak pogodzić się z losem i aby uniknąć stanów depresyjnych, znaleźć sobie jakiś sport zastępczy. Bardzo często polecamy w podobnych sytuacjach rower - trzeba się tylko odpowiednio ubrać i styczniowe pedałowanie może okazać się atrakcyjne. Można przecież spacerować po górach, każda pora roku jest dobra. Modny jest ostatnio Nordic Walking, czyli po prostu marsz polegający na odpychaniu się od podłoża kijkami podobnymi do narciarskich. Warto by o takiej formie aktywnosci ruchowej teraz pomyśleć. To jakby namiastka jazdy na nartach :). Duże pole dla wyobraźni... Wystarczy stanąć na szczycie górki i.... zbiec slalomem w dół. W sumie naprawdę nic nowego. Zawodnicy narciarstwa alpejskiego znają ten sposób poruszania się po różnym terenie od bardzo dawna (mam nadzieję, że fani "nowego" sportu się nie obrażą). Biegaliśmy z kijkami przygotowując się do nowego sezonu zimowego. Nazywaliśmy to ćwiczeniami imitacyjnymi. Biegać, czy chodzić - wszystko jedno... W każdym razie dość ciekawie, inaczej. Śmieszne? Niewykluczone, że taki sport może śmieszyć czy szokować (w końcu żyjemy w czasach, kiedy niektórym siedzenie przykleja się do krzesełka komputerowego i zmienia punkt widzenia). Jedno jest pewne. Nordic Walking można uprawiać przez cały rok. A to już tylko jeden krok do połączenia przyjemnego z pożytecznym. Sportu z krajoznawstwem, poznawaniem regionu... My mówimy często..."wychowaniem przez góry dla gór". Pisałem już kiedyś, że mieszkańcy Jeleniej Góry należą do szczęśliwców. Mają bowiem na co dzień to, co wielkiej rzeszy turystów dostępne jest tylko podczas urlopu.
Piękne krajobrazy, masywy górskie widoczne jak na dłoni prawie z każdego domu. Ze szczytów wspaniałe panoramy. Z Karkonoszy na przykład świetnie widać kotlinę oraz Góry Kaczawskie czy Rudawy Janowickie. I odwrotnie z Gór Kaczawskich - Góry Olbrzymie... Malownicze przełomy Bobru i Kamiennej. Niezliczona ilość tras rowerowych i szlaków pieszych. Pole do działania trampów, bikerów a także dla fotografów. Jelenia Góra jest najpiękniej położonym miastem, a Kotlina Jeleniogórska - Perła Sudetów Zachodnich - najpiękniejszą kotliną w świecie. Warto o tym pamiętać zapraszając Gości do nas. Dobrym produktem turystycznym są nie tylko Karkonosze ze swoimi himerycznymi, trudnymi, subalpejskimi warunkami oraz ciągle ubogą ofertą narciarską, ale właśnie Kotlina Jeleniogórska i wszystkie inne pasma gór, które je otaczają - jako UNIKATOWA CAŁOŚĆ. Coś niepowtarzalnego... Rzucającego urok na turystów, którzy będą tu wracać, jak się ich umiejętnie poprowadzi. Jako przykład można podać górę Witosza w Staniszowie. Kto z przyjezdnych wie o tym miejscu... Nieliczni... Można mieć tylko nadzieję, że Włodarze Jeleniej Góry - Perły Karkonoszy - spojrzą łaskawiej i szerzej nieco nie tylko na południe, ale również na wschód, na zachód i północ... A wtedy nie będzie już problemu ze śniegiem. Bo zostanie stworzona oferta zastępcza (?!!) - Goście przyjadą niezależnie od pogody. Wizja fantasty? Pomarzyć można. Choć doświadczenie podpowiada, że marzenia się czasem spełniają.
19.01.2007 r. W nocy na Łysej Górze wiał bardzo silny wiatr, padał grad i deszcz. Nad ranem sytuacja zmieniła się na lepszą. Wiatr osłabł i przestało padać. Jest pochmurno, widoczność dobra. Nasz termometr wskazuje aktualnie (jest 8.10) plus jeden stopień Celsjusza. Nadal zielono-szaro w Górach Kaczawskich. Ale wkrótce musi nadejść zima. Ten fakt powinien poprawić wszystkim nastroje i zaczniemy myśleć pozytywnie :). Historia niezwykłej zimy 2007 jest stale dostępna w naszym archiwum. Wystarczy kliknąć: następna strona, następna strona, następna strona...
20.01.2007 r. Mamy dzisiaj na Łysej Górze zachmurzenie pełne. Pada drobny deszczyk a słaby wiatr wciska wilgoć za kołnierz. Szaro i nieciekawie - pogoda nas ostatnio nie rozpieszcza niestety... Niewatpliwie ma to wpływ na humory. Mimo wszystko starajmy się być pogodniejsi, niż ta pogoda pod psem. Pamiętajmy o tym, że Kotlina Jeleniogórska, góry, które ją otaczają są piękne niezależnie od aury. Wyjdźmy więc na spacer. Kaptur na głowę lub parasol w rękę! Albo jedno i drugie :).
22.01.2007 r. Mamy piękną pogodę na Łysej Górze. Świeci slońce, widoczność bardzo dobra, temperatura 0 st. C. Wiatr słaby. Czekamy na zapowiadaną przez synoptyków zimę. Prognozy - nie na żarty: śnieg i mróz. Ciekawe czy się sprawdzą. Na wykresach na podstronie Prognozy jest tak w istocie.. No to życzmy sobie narciarskich szaleństw w najbliższych tygodniach.
23.01.2007 r. Dzisiaj nad ranem zrobiło się zimno. Słupek rtęci spadł do minus siedmiu stopni. Łysogórskie armatki już pracują - sypią sztuczny puch. Zachmurzenie mamy pełne, wieje słaby wiatr, z nieba lecą drobne płatki śniegu, trawiaste stoki mikrostacji zabielone - to już zapowiedź długo oczekiwanej zimy...Widoczność dobra. Krzywe temperaturowe na wykresach optymistycznie opadają...
24.01.2007 r. W nocy padał śnieg. I pada nadal. Jest zimno - minus siedem stopni Celsjusza. A więc przyszła wymarzona zima, proszę Państwa! Krajobraz zmienił się od wczoraj nie do poznania. Napadało ok. 15 cm świeżego śniegu, trudno się dokładnie zorientować, bo wieje silny wiatr i przesypuje to białe złoto z miejsca na miejsce. Armatki także sypią. Istnieje duże prawdopodobieństwo uruchomienia wyciągów już w najbliższy weekend. Będzie informacja w tym miejscu. Prosimy śledzić nasze komunikaty.
24.01.2007 r. (II) Wiadomości z ostatniej chwili - a mianowicie po godzinie 20.00 - są bardzo optymistyczne dla narciarzy, choć może nie najlepsze dla kierowców. Zapowiada się mocno śnieżna noc. Obecnie śnieg nie sypie, ale po prostu wali... Na Łysej Górze miejscami mamy go pół metra (wieje wiatr i są zaspy). Na nartostrady wyjeżdżają ratraki. Zakladamy, że po przejechaniu tras przez te maszyny ubita pokrywa będzie wynosić na dzień dobry ok. 20 cm grubości. Jednocześnie bez przerwy pracują armatki . Już dzisiaj wiemy, że w sobotę o godz. 9.00 ruszą wyciągi w naszej mikrostacji. Kolejny komunikat, jak zwykle jutro...
25.01.2007 r. W nocy bardzo wiało na Łysej Górze i padało. Zasypało drogę. Aktualnie pług wirnikowy odśnieża jeszcze dojazd do mikrostacji. Pokrywa na trasach pogrubiała. Śnieg jednak jest jeszcze bardzo puszysty i nie związany z podłożem. Ponadto gdzieniegdzie jest go mniej, niż można by było się spodziewać (od 20 do 50 cm). Pamiętajmy, że na zieloną, ciepłą jeszcze trawę zaczęło pruszyć dopiero przedwczoraj. Ratraki wyjechały z hangaru wieczorem (pierwsze w Sudetach Zachodnich, o ile się nie mylę ;)). Wiatr zasypał ich ślady. W jednym miejscu wywiewa, a w drugim zawiewa puch i tworzą się zaspy. Dzisiaj praca od nowa. Ubijanie zajmie jeszcze trochę. Tu odpowiadam tym niecierpliwym, którzy już by chcieli pośmigać na nartach. Armatki sypią - dobre warunki do produkcji sztucznego sniegu - wykorzystujemy siedmiostopniowy mróz. Wyciągi ruszą w sobotę o godz. 9.00. Trochę cierpliwości...
26.01.2007 r. Mamy mróz - minus dziesięć stopni Celsjusza. Armatki nadal sypią (początek pracy - wtorek 23.01). Jest bezwietrznie i słonecznie na Łysej Górze. Widoczność bardzo dobra (tylko nad Kotliną Jeleniogórską występują mgiełki). Warunki na trasach są coraz lepsze. Ratraki ubijają śnieg. Jutro (start o godz. 9.00) otwarte będą wszystkie trasy. Pokrywa najgrubsza jest na tych dośnieżanych (średnio 30 cm). Informacja dla kierowców. Na dzień dzisiejszy dojazd do naszych parkingów od szosy (przełęczy Widok - Kapelli) jest bardzo dobry - miejsca do parkowania odśnieżone).
27.01.2007 r. Pochmurno, temperatura minus pięć stopni Celsjusza, pada śnieg. Grubość pokrywy na trasach - średnio 30 cm (miejscami jest go pół metra). Od rana wieje, ale nasi ludzie jak na razie radzą sobie... Nartostrady są przygotowane bardzo dobrze, warunki śniegowe do jazdy są super, a droga do parkingów mikrostacji z przełęczy Widok odśnieżona (patrz wieczorny komunikat). Ponieważ w nocy padał śnieg, radzimy kierowcom zabrać ze sobą łańcuchy - mogą się przydać podczas podjazdu na Kapellę. Wyciągi są czynne codziennie w godz. 9.00 - 17.00. NOCNE JAZDY w okresie od 28.01 do 11.02.2007 odbywają się codziennie oprócz poniedziałków, w godz. 18.00 - 22.00.
Tak więc, ruszamy - sezon 2006/2007 uważamy za otwarty :). Życzymy udanych śmigów na Łysej Górze!
28.01.2007 r. W nocy wiał silny wiatr i padał śnieg. Jednak wjazd na Kapellę jest dobry. Droga od przełęczy Widok do parkingów Łysej Góry jest odśnieżona bardzo dobrze - na całej swojej szerokości. Trasy są przygotowane - najlepsze warunki panują na nartostradzie nr 1, gdzie zalega pokrywa średnio 35 cm grubości (w nocy odbywało się jeszcze naśnieżanie). Na nartostradach 2 i 3 śniegu jest mniej, ale ponieważ nasze stoki są idealnie porośnięte trawą :) to jazda jest tam całkiem niezła. W okolicy zachmurzenie pełne, wiatr umiarkowany, nasz termometr wskazuje minus dwa stopnie Celsjusza. Widoczność dobra.
28.01.2007 r. (II)) Wieje mocno wieczorem na Łysej Górze. Ale cóż, wiatr to dla nas nic nowego. Grunt, że jeździć można. Tym bardziej, że pomimo ocieplenia (o godz. 18.30 temperatura wynosiła pół stopnia Celsjusza w minusie) pada śnieg. Zawieja nie przeszkadza narciarzom, czy co?. Niesamowite - podjeżdżają biali jak bałwanki śniegowe, osłaniając głowy przed śnieżnymi podmuchami... (zdjęcie po lewej) Już dwa wyciągi pracują pełną parą :). Zima na Łysej, zima...
29.01.2007 r. Na razie proszę się nie martwić. Na Łysej Górze pada śnieg. O godz. 8.00 było minus pół stopnia Celsjusza. W nocy także padało (i wiał wiatr). Po nocnym wyrównywaniu i ubijaniu świeżej warstwy puchu, grubość pokrywy na nartostradzie nr 1 nadal wynosi 35 cm (w niektórych miejscach - pół metra, w niektórych 20 cm). Na bocznych trasach - 20 cm. Niedowiarkom, którzy uważają, że śniegu powinno być więcej (docierają do nas podobne uwagi :)), przypominam, iż zima zaczęła się dopiero w ubiegły wtorek. A śnieg sztuczny i naturalny posypał się wtedy na niezamarznięte podłoże. Ziemia - trawa - magazyn ciepła... No, ale nie jest źle na razie... Życzmy sobie mrozów, lub tego aby temperatura nie skoczyła zbyt wysoko w górę...
Na Łysej obecnie wieje, widoczność dobra. Warunki narciarskie bardzo dobre. Dojazd do parkingów dobry.
30.01.2007 r. Mamy mgłę, na Łysej Górze, możliwe, że później się przejaśni. Nasz termometr pokazuje minus jeden stopień Celsjusza. Wieje słaby wiatr. Warunki narciarskie na nartostradzie nr 1 są bardzo dobre, na nartostradzie nr 2 dobre, a na nienaśnieżanej" trójce" dostateczne. A więc odwilż na razie nie dotyka nas tak bardzo. Dla zainteresowanych (wnikliwych), jak wygladała pogoda w dniach poprzednich odsyłam do historii komunikatów; kliknij na następna strona, następna strona.
31.01.2007 r. Od ubiegłego wieczora nadal utrzymuje się temperatura pół stopnia Celsjusza w plusie. Zachmurzenie mamy pełne, widoczność bardzo dobra, wieje umiarkowany wiatr. Nartostrada nr 1 jest w bardzo dobrym stanie, nartostrada nr 2 i nienaśnieżana "trójka" na dostatecznie. Pokrywa śnieżna zmrożona z wierzchu jak na razie, ale mówiąc narciarskim językiem nie jest zbyt twardo. Równe jak stół trasy zachęcają do jazdy. Proszę się tylko nie zrażać - gdzieniegdzie wystaje trawa; tylko trawa, na nartostradach kamieni nie ma. No, chyba że ktoś zechce dojechać sobie pod same drzwi samochodu po żwirze parkingu - dopiero w takiej sytuacji skancerowanie ślizgów nart jest pewne :(
01.02.2007 r. Można jeździć na Łysej Górze! Pomimo odwilży (nasz termometr wskazuje plus jeden stopień Celsjusza)... Nartostrada nr 1 jest w dobrym stanie - ratrak wyrównał ją idealnie po nocnej jeździe (jazdy te, przypominam, odbywają się obecnie - podczas ferii dolnośląskich - codziennie, oprócz poniedziałków). Boczne trasy są także otwarte, ale miejscami wystaje tam trawa. Jak już pisałem wiele razy - tylko trawa. W przeciwieństwie do tras położonych na terenie KPN-u, wysoko w górach, gdzie narciarz ma do czynienia ze skalnym i kamienistym podłożem. Tak więc, pomimo nie najlepszej pogody, warto wybrać się w Góry Kaczawskie. Tu nie grożą nam oblodzone ścieżki na skraju przepaści. Proszę nie zrażać się silnym wiatrem w okolicy. Pod szczytem Łysej Góry jest nieco spokojniej.
01.02.2007 r. (II)Oto zdjęcia z kolejnej feryjnej nocki na Łysej Górze. Śnieg utrzymuje się jakimś cudem, przecież mamy odwilż... Luty i... firn na stoku... Nic już nas tej zimy chyba nie zdziwi. Narciarze korzystają z uroków jazdy przy świetle elektrycznym... Na nartostradzie nr 1 warunki całkiem dobre. Jednak na tych bocznych już tylko - dostateczne. Naturalny śnieg nie jest tak odporny na plusowe temperatury jak sztuczny. Popatrzmy na termometr... Po dziewiętnastej jest dokładnie zero stopni Celsjusza. To znaczy, że pokrywa powinna utrzymać się... Zapraszam do śledzenia naszych komunikatów...
02.02.2007 r. Pisałem już wczoraj, przy okazji relacji foto z narciarskiej nocki, że śnieg utrzymuje się na Łysej Górze jakimś cudem. Wbrew odwilży o której bębnią media od kilku dni... Idzie ciepły front, idzie... Dzisiaj rano na naszym stoku pokrywa jest lekko zmrożona. Oczywiście przewidujemy, iż w południe puści trochę. Mamy teraz do czynienia z czymś podobnym do firnu (taki wiosenny śnieg, który jest dość odporny na ciepło). Nartostrada nr 1 jest w dobrym stanie, boczne trasy na minus dostatecznie - przejezdne, ale trzeba omijać wystającą gdzieniegdzie trawę, tylko trawę...
03.02.2007 r. O rety! Jak w kalejdoskopie...... Wieczorem wilgotno, w nocy deszcz, a o czwartej rano przyszło ochłodzenie. W tej chwili (jest godz. 7.50) na Łysej Górze pada śnieg. W związku z małym zimnem - z plus trzy słupek rtęci zjechał na minus jeden st. C. - pokrywa nam stwardniała. W górnej części stoku - mamy "beton". Narciarze początkujący mogliby go uznać za lód. Jednak dla tych przeciętnie jeżdżących nie powinno TO stanowić żadnej przeszkody. W dolnej części jest mniej twardo, ale i też troszkę mniej śniegu. W sumie na nartostradzie numer 1 występują całkiem znośne warunki narciarskie - my określamy je na ocenę trzy z plusem. Najważniejsze, ze odwilż przystopowała wreszcie :). W okolicach widoczność dobra, jednak wieje dość silny wiatr.
04.02.2007 r. Śnieg trzyma się na Łysej Górze. Wyciągi są czynne. Mamy dzisiaj rano minus pół stopnia Celsjusza. Widoczność jest dobra, zachmurzenie jak na razie pełne. Warunki na nartostradzie nr 1 są jeszcze niezłe, określamy je jako plus dostateczne. W nocy jeździł ratrak - jest równo. Pokrywa jest zmrożona, ale spodziewamy się, że później nieco zmięknie... taką mamy pogodę. Boczna, nienaśnieżana "trójka" (od strony parkingów) jest zamknięta. Zainteresowanych unikalnymi tematami zapraszam na stronę główną naszego serwisu (newsy), gdzie umieściłem wczoraj reportaż z treningu narciarzy niepełnosprawnych, którzy odbywają aktualnie zgrupowanie w naszej mikrostacji.
05.02.2007 r. Warunki narciarskie na nartostradzie nr 1 są dostateczne. Można pojeździć na nartach. Rano (o godz. 8.00) nasz termometr pokazywał plus jeden stopień Celsjusza. Świeci słońce, widoczność bardzo dobra, bezwietrznie. Śnieg, jak to zwykle w podobnych sytuacjach, jest po nocy zmrożony. Jest pewne, że po godzinie... dwóch zmięknie. Trzeba być przygotowanym na widok wystającej trawy gdzieniegdzie. Boczne trasy są zamknięte. Z parkingów do wyciągów trzeba wybrać się raczej piechotą - na zboczach nienaśnieżanych śnieg zalega w łatach. Tych Internautów, którzy do tej pory rzadziej bywali na stronie głównej naszego serwisu zapraszam do czytania newsów. Na samej górze tematy: niepełnosprawni narciarze... piękna zima 26 stycznia... piękna Kotlina Jeleniogórska...
06.02.2007 r. Jak na razie prognozy sprawdzają się. Nasz termometr pokazuje minus trzy stopnie Celsjusza. Wrażenie zimna potęguje dokuczliwy wietrzyk, aczkolwiek niezbyt silny. Jeśli słupek rtęci będzie opadać zgodnie z planem :) to dzisiaj po południu uruchomimy armatki śnieżne. W tej chwili śnieg jest twardy. Sytuację łagodzi trochę nikła ilość świeżego puszku, którym sypnęło w nocy (spodziewamy się jeszcze opadów). Stan nartostrady nr 1 oceniamy na dostatecznie. Jest przejezdna oczywiście na całej swojej długości. Boczne trasy na razie są zamknięte. Śnieg na dojeździe z parkingów zalega w łatach. Wyciągi czynne.
A jak było na Łysej Górze wczoraj? Obejrzyjcie, proszę, zdjęcia przedstawiające uczestników kursu na stopień Pomocnika Instruktora, jaki odbywa się aktualnie w naszej mikrostacji. Trenowali slalom i elementy jazdy synchronicznej. Fotki pstryknięte dnia 5 lutego 2007 r., znajdują się w 'Galerii tygodnia'. Jutro wyciągi będą czynne, jak zwykle. Bary też :)
06.02.2007 r. (II) Wieczorem temperatura spadła wreszcie do upragnionych minus cztery stopni Celsjusza. Armatki zostały ustawione na nartostradzie nr 2. Aktualnie naśnieżane są dolne partie stoku ( zdjęcie po lewej). . Na "jedynce" odbywa się kolejna jazda nocna. Widoczność bardzo dobra. Oświetlona Jelenia Góra jak na dłoni.... Nad nami rozgwieżdżone niebo... Oby mróz trzymał jak najdłużej... Dobranoc!
07.02.2007 r. Jest troszkę lepiej na dole. Były "plamy" trawy. W nocy ustawiono w tamtych miejscach armatki, które łatały ubytki. Najpierw sypano śnieg na nartostradę nr 2 (podczas nocki, na "jedynce" odbywały się normalnie jazdy). Później przeciagnięto maszyny na "jedynkę", a następnie ponownie od strony "Tatra-Pomy (aby narciarze mogli swobodnie pojeździć)". Przed godziną jedynastą przerwano naśnieżanie - ociepliło się, niestety... W stosunku do poprzedniego dnia poprawiło się na głównej trasie (z oceny dostatecznej na dostateczną plus)... Te boczne nadal są zamknięte. Jest bezwietrznie, słonecznie; widoczność bardzo dobra. Nasz termometr wskazywał rano (o godz.8.00) minus cztery stopni Celsjusza.
08.02.2007 r. Mamy łagodną zimę dzisiaj. Nasz termometr wskazuje tylko minus pół stopnia Celsjusza. Późnym wieczorem uruchomiliśmy armatki. Było minus trzy stopnie - jakimś cudem udało się troszkę pośnieżyć i poprawić warunki na "jedynce", a także w górnej części "dwójki". Nad ranem trzeba było wyłączyć maszyny... Na razie czynna jest tylko nasza główna trasa, która otrzymała od nas mocne plus dostatecznie. Można pojeździć. Ponadto krajobraz wypiękniał - Łysą Górę przykryła bowiem cienka (ok.2-3 cm) pierzynka z naturalnego śniegu. Wyciągi chodzą oczywiście. Zachmurzenie pełne, wiatr słaby; niezbyt dokuczliwa mgiełka - mniej lub bardziej przejrzysta chwilami, widoczność taka sobie, zmienna (raz lepsza, raz gorsza)... Z okien schroniska przeważnie widać bar pośrodku stoku, niekiedy wcale :)
09.02.2007 r. Dzisiejszy komunikat nadaję nieco później, mam nadzieję, że zrozumiecie... Od godziny 6.30 przeprowadzałem egzamin ze slalomu dla uczestników kursu na stopień Pomocnika Instruktora. Trzeba było się spieszyć, aby zdążyć przed otwarciem wyciągów na Łysej Górze, czyli przed dziewiątą. W tej chwili tyczki są już ściągnięte z nartostrady nr 1. Warunki śniegowe panujące na niej oceniamy na dostateczny plus. Można pojeździć, pokrywa (5 - 30 cm) zmiękła po wczorajszym. Trasy boczne (2 i 3) są zamknięte, gdzieniegdzie wystaje trawa. Jeśli chodzi o pogodę, to jest pochmurno (rano były przebłyski słońca). Temperatura - jeden stopień w plusie. Wiatr słabiuteńki, jak na razie. Widoczność bardzo dobra. Na zdjęciu po lewej - lekko zestresowana grupa kursantów, jeszcze przed zaliczeniem dwóch przejazdów slalomu.
10.02.2007 r. O siódmej piętnaście mgła - widoczność słaba, temperatura minus jeden stopień Celsjusza, wiatr słaby. Warunki narciarskie na Łysej Górze: na nartostradzie nr 1 są dostateczne (gdzieniegdzie wystaje trawa), śnieg rano zmrożony; nartostrady 2 i 3 są zamknięte. Nie ma aktualnie dojazdu na nartach od parkingu do sztucznie naśnieżanej trasy. Wyciągi są czynne, wszystkie bary również.
11.02.2007 r. Powietrze mamy już przejrzyste. Widoczność w okolicach Łysej Góry jest bardzo dobra. Rano temperatura - zero stopni Celsjusza. W nocy było zimniej i udało się podśnieżyć nartostradę nr 1. Panują na niej warunki dostateczne (dla narciarzy bardziej optymistycznie nastawionych do otoczenia, nawet dostateczne z plusem :)). Ratrak wyrównał idealnie stok, choć zdarza sie, że gdzieniegdzie wystaje trawa. [[[Uwaga - dopisano w południe - ociepliło się do plus cztery st. C. Zrobiło się mokro i miękko na stoku]]]. Pokrywa ma grubość od 5 do 30 cm. Nartostrada nr 3 jest zamknięta. Dolna część nartostrady nr 2 jest również jeszcze niedosypana - i zamknięta. Ach ta zima, nie rozpieszcza nas zbytnio. Ale cieszmy się z tego co mamy. Troski na bok. Można naprawdę fajnie pojeździć. Pesymistom przypominamy, że dzisiaj jest niedziela :). Miłośników białego szaleństwa, lubiacych gwar i zabawę, informujemy, że w górnej części "dwójki" - w wydzielonym miejscu odbywa się sympatyczna impreza pod nazwą Snowmania, zajrzyj na stronę organizatora.
12.02.2007 r. W nocy popadał deszcz, teraz przestał... Warunki narciarskie na nartostradzie nr 1 są na razie dostateczne. W jej górnej części - nieopodal górnych stacji - jest najmniej śniegu, występuje trawa. Ale przejechać można. Jest ciepło - plus trzy stopnie Celsjusza, zachmurzenie częściowe, od czasu do czasu wychodzi słońce. To kolejna wiosna tej zimy, ileż można... Stan pokrywy może pogarszać się, niestety... Proszę śledzić na bieżąco nasze komunikaty. Dzisiaj wieczorem napiszę jeszcze parę słów... Wczoraj na Łysej Górze zakończyła się II edycja Snowmanii 2007.
Komunikat wieczorny
Z powodu gwałtownej odwilży wyciągi są nieczynne aż do odwołania. Pisania komunikatów nie zawieszam. Będę jak zwykle codziennie informował Państwa o tym, co dzieje się na Łysej Górze. Jak tylko warunki śniegowe poprawią się, mikrostacja ruszy oczywiście... Proszę tutaj zaglądać... Dzisiaj wieczorem mamy cztery stopnie Celsjusza w plusie i ciepły wiaterek. Zachmurzenie pełne. Na razie nie pada.
13.02.2007 r. Jest pochmurno, bezwietrznie. Na południe od Łysej Góry przejaśnia się. Ciepło niestety... Z powodu gwałtownej odwilży wyciągi są nieczynne aż do odwołania. Pisania komunikatów nie zawieszam. Będę jak zwykle codziennie informował Państwa o tym, co dzieje się na Łysej Górze. Jak tylko warunki śniegowe poprawią się, mikrostacja ruszy oczywiście...
14.02.2007 r. Pogoda fatalna. Mgła, nic nie widać. Nasz termometr wskazuje plus jeden stopień Celsjusza. Pada kapuśniaczek, który od czasu do czasu zamienia się w mokry śnieg. Wilgotno... Nawet psa się z domu nie wygoni... Czekamy na zapowiadane ochłodzenie, podobno koło piątku ma być minus pięć... Stan pokrywy na Łysej Górze... Przy górnych stacjach widoczne są duże ubytki - nie do jazdy. Natomiast w rejonie schroniska pośrodku stoku i dalej, patrząc w doł - jest całkiem nieźle; śnieg trzyma się jeszcze. Jak tylko pogoda poprawi się, postaram się napisać następujący komunikat: "Jest lepiej i już wkrótce ruszą wyciągi" :).
Komunikat nr 2
Dzisiaj już drugi komunikat. Rano było paskudnie, mgła i tak dalej (kliknij następna strona)... W południe wypogodziło się. Często wychodzi słońce. Zachmurzenie częściowe. Temperatura poszła w górę (z plus jeden na plus cztery). Mamy prawdziwą wiosnę. Kiedy mgła zniknęła, ukazał się widok, który popsuł nam humor (aktualne zdjęcia). Coś okropnego. I to ma być połowa lutego? Otrzymuję przemiłe listy ze słowami otuchy. Dziękuję za trzymane kciuki za śnieg w mikrostacji. I proszę o jeszcze... Śnieg leży na Łysej Górze, jest w miarę twardy, właściwie to już firn. Oby tylko nie padał deszcz... Ta pokrywa powininna się utrzymać... Miejmy nadzieję, że pogoda w końcu się zmieni i.... przyjdzie jeszcze SUPER ZIMA!!!
15.02.2007 r. Jest szaro, wilgotno, pada. Nasz termometr wskazuje plus trzy stopnie Celsjusza. Śnieg trzyma się jakoś, ale sytuacja jest nie najlepsza, delikatnie mówiąc. Biało - tylko od połowy stoku w doł... Wczoraj po południu zrobiłem serię zdjęć w naszej mikrostacji. Zajrzyjcie Państwo do 'Galerii tygodnia'. Dzisiejszy deszcz może poczynić szkody... Może (miejmy nadzieję, że nie), bo z drugiej strony pokrywa jest twarda, mamy do czynienia z wiosennym firnem, który jest bardziej odporny na ciepło i wilgoć. W sobotę ma przyjść ochłodzenie, podobno... Bądźmy dobrej myśli. Zimo, zimo... wróć!!!
Komunikat nr 2
W południe - niespodzianka... Na Łysej Górze zaczął padać śnieg. I to wcale nie najmniejszy... W porannym komunikacie podałem "deszcz i plus trzy st. C". Teraz wiadomości są bardziej optymistyczne. Oziębiło się znienacka i... mamy pół stopnia w plusie oraz sypie biały puch, aż przyjemnie patrzeć. Zimo, zimo... tak trzymaj!!! Nasze modlitwy zostały chyba wysłuchane. Mam nadzieję, że nie za wczesna ta radość :). W każdym razie nasza pokrywa stwardniała, jak opad utrzyma się to będzie fajnie... Będę oczywiście informował o zmianach na bieżąco. Hura! Chciałoby się pożartować.... Halo, halo ! Tutaj ptasie radio... Czekamy... Zaleganie śniegu na stokach mikrostacji wczoraj - zdjęcia w 'Galerii tygodnia'.
16.02.2007 r. Wczoraj serca zabiły nam mocniej. Śnieg, śnieg! W nocy padało i wiało. W rezultacie Łysa Góra przykryta jest ładną kołderką ze świeżego puchu. Jednak nie na tyle grubą (5 - 10 cm), aby można było otworzyć mikrostację. Nasz termometr wskazuje minus jeden stopień Celsjusza, a prognozy są takie sobie. Sytuacja w ciągu najbliższych nocy - na granicy śnieżenia. Na wykresie ICM-u dwie noce z ok. -4 st.C.... Zobaczymy co z tego wyjdzie. Pocieszający jest fakt utrzymania się starego podkładu (firnu). Proszę zagladać tutaj, wkrótce napiszę kolejne komunikaty... Mam nadzieję, że wiadomości będą pomyślne dla wszystkich sympatyków Łysej Góry. Dzisiaj cisza, a Góry Kaczawskie toną we mgle.
17.02.2007 r. Po wczorajszej mgle ani śladu. Jedyną pozostałością mżawki i wilgoci jest lód na drzewach, krzewach, na trawie... Lodowe żyrandole świecą się... Mamy dzisiaj piękne słońce. Warunki na Łysej Górze nie poprawiły się, ostatni opad niewiele tu zmienił. W nocy nasz termometr wskazywał minus jeden stopień Celsjusza. Dopiero nad ranem zrobiło się minus cztery. Jednak zaraz będzie ciepło... Wieje dość silny wiatr. Poniżej fotoreportaż z dziesiejszego przedpołudnia - jeszcze gorące zdjęcia - "wrzuciłem" je podczas przerwy śniadaniowej. Śnieg utrzymuje się jakimś cudem, cienka warstwa, ale na razie zmrożona.
Zamiast komunikatu nr 2. * Udało się przeprowadzić kolejne zajęcia z uczestnikami naszej szkoły narciarskiej. Mało jest śniegu na Łysej Górze. Nie ma co marzyć o oficjalnym funkcjonowaniu mikrostacji. Od wczoraj jednak mamy do czynienia z cudem natury. Po nikłych przedwczorajszych opadach, śnieg najpierw zaczął topnieć w oczach, a w chwilę później twardnieć... Bo w nocy przyszedł zwariowany, krótkotrwały (bo trzygodzinny zaledwie) mróz. W rezultacie zmarzło wszystko na kość i dzięki temu mieliśmy dzisiaj znakomite warunki do jazdy. W niektórych miejscach śmigaliśmy na trzycentymetrowej warstwie lodoszreni. Twardo, ale krawędzie naszych nart trzymały na tym świetnie. Wszystko to stało się tak nagle, że niektórzy nasi uczniowie i ich rodzice nie wzięli ze sobą nart na zajęcia, nie wierząc naszym komunikatom klubowym :))). A tu raj... No może nie do końca, bo słoneczko robi swoje. Mamy nadzieję, że do jutrzejszej maskarady śnieg wytrzyma. Przewidujemy pokazy pięknej jazdy poprzebieranych Aesculapiaków. Do jutra!!!
18.02.2007 r. Świeci słońce, podobnie jak wczoraj. Mamy cudną pogodę. Powietrze kryształowo czyste, widoczność bardzo dobra. Trochę tylko przeszkadza wiatr, powiedzmy - średni. Na termometrze - plus jeden stopień Celsjusza. Ale ma być cieplej. Uczestnicy Szkoły Narciarskiej Aesculap mają dzisiaj maskaradę (link dodany wieczorem - GALERIA MASKARADY). Pomimo kłopotów z zimą zajęcia odbywają się normalnie. Najważniejsze, że udało się zachować śnieg na podjeździe "jedynki". Na trasie można ominąć kępy trawy. Aktualne warunki jednak nie wystarczają, aby oficjalnie otworzyć mikrostację. Czekamy na zapowiadane ochłodzenie i opady śniegu (jako taki podkład jest). A tak było na stoku wczoraj - zapraszam do obejrzenia zdjęć. >>>
19.02.2007 r. Pogoda zmieniła się diametralnie. Wczoraj było po prostu cudnie! Rano natomiast jest okropnie. Wilgoć w powietrzu - występuje dokuczliwa mżawka, mamy gęstą mgłę. I, o dziwo... minus jeden stopień Celsjusza. Na drodze do mikrostacji jest ślisko jak na lodowisku. Dalej czekamy na uśmiech losu. Ma zacząć padać biały puch w najbliższym czasie. Tymczasem proszę obejrzeć zdjęcia z wczorajszej maskarady. Na Łysej Górze zaroiło się od poprzebieranych narciarzy... Postaci z bajek... Zjawili się rycerze, aniołowie, różne super-typy, diabełki, korsarze. Pojawił się Zorro, Pani Wiosna i... oficer Armii Radzieckiej nie wiadomo skąd... Na zdjęciach widoczny jest śnieg!
20.02.2007 r. Od wczoraj zapowiadacze pogody twierdzą, że idzie mróz. Ciekawe gdzie... U nas na razie go nie ma... Na wszelki wypadek armatki są przygotowane do sypania śniegu. Nie dzisiaj jednak... Nasz termometr wskazuje tylko minus pół stopnia Celsjusza. Jest pochmurno, bezwietrznie. Widoczność dobra.
21.02.2007 r. Pogoda świetna na spacer. Świeci słońce, na termometrze plus jeden stopień Celsjusza, jest bezwietrznie. Występują delikatne mgiełki, na niebie przejrzyste pasemka chmur. Na nartostradzie nr 1 śnieg utrzymuje się, ale wyciągów nie możemy uruchomić z powodu przerw w pokrywie. Jest twardo - na stoku leży firn. Czy spadnie świeży śnieg? Pomarzyć można. Potrzebujemy troszkę mrozu... Zdjęcie pokazuje górną część mikrostacji. Po prawej - schronisko na Łysej Górze.
22.02.2007 r. Pogoda dobija narciarzy... Dzisiaj od rana nad Górami Kaczawskimi wiszą chmury. Chwilami pada deszcz. Jest mokro, nieprzyjemnie, na drogach błoto. Temperatura plus dwa stopnie Celsjusza, bezwietrznie, widoczność dobra. Sztucznego śniegu ubywa, przerwy w pokrywie są coraz większe. Czekamy na cud... Cieszą się tylko miłośnicy koni. Oni myślą już o wiośnie, czekają sposobnej chwili (mogłoby być bardziej sucho) aby dosiąść swoich ulubieńców. Warto zajrzeć na końską stronkę o stajni rekreacyjnej na Łysej Górze.
23.02.2007 r. Jest nieco zimniej. Nasz termometr wskazuje minus dwa stopnie Celsjusza. Mamy na Łysej Górze mgłę - widoczność słaba. Brak dostatecznych warunków do jazdy na nartach - bez zmian. Śnieg w mikrostacji zalega w łatach, sytuacja najlepsza jest na podjeździe "jedynki". Firnowa pokrywa najlepiej wygląda w okolicach podpór tego wyciągu. A więc, możliwa by była absurdalna zabawa polegajaca na podjeżdżaniu orczykiem i schodzeniu piechotą z nartami na plecach. Nikt jeszcze tego nie wymyślił. Rekord Guinnessa gwarantowany :). W oczekiwaniu na śnieg proponuję obejrzeć kolejną galerię pięknej zimy na Łysej Górze. Dzisiaj polecam zdjęcia z angielskiej wersji naszego serwisu. >>>
26.02.2007 r. Mamy ładną pogodę na Łysej Górze. Świeci słońce, choć momentami chowa się za chmurki - zachmurzenie jest częściowe. Temperatura plus pięć stopni Celsjusza, wiatr słaby, widoczność bardzo dobra. Na nartostradzie nr 1 leżą resztki firnu. O mrozie nie ma co marzyć na razie. Może nadejdzie jednak jakiś dzień tej niezwykłej zimy, w którym z nieba posypie się biały puch... Tymczasem... Uczestnicy Aesculapa (jak uczyniło to wielu innych narciarzy - zjazdowców lub biegaczy) w poszukiwaniu śniegu w miniony weekend dotarli do Harrahova (w sobotę) i do Jakuszyc, na stok "Wiciaraka" (w niedzielę), gdzie odbyły sie zawody w narciarstwie alpejskim - RODZINNE, SKRZATA I PUCHAR AESCULAPA. Zabawy, zdrowej rywalizacji nie brakowało...
27.02.2007 r. Zrobiło się biało na Łysej Górze. Śniegu na razie niewiele. Od rana pada, jest mgła, widoczność słaba, wiatr słaby. Nasz termometr wskazuje zero stopni Celsjusza. No cóż, czyżby kolejny powrót zimy. Na jak długo? Kto to wie... Nic już nas chyba nie zaskoczy. Stara sztuczna pokrywa znikła prawie całkowicie. Teraz kliknijmy "odśwież" i... być może zima da się ściągnąć z powrotem :). Jeśli śniegu przybędzie i da się uruchomić wyciągi, to na pewno z pełną satysfakcją poinformujemy Państwa o tym fakcie.
28.02.2007 r. Nadzieje na kolejną zimę w nietypowej zimie prysły jak bańka mydlana. Temperatura znowu poszła w górę, niestety. Nasz termometr wskazuje obecnie (w chwili, kiedy piszę ten komunikat jest ósma trzydzieści) plus dwa stopnie Celsjusza. Cieniutka warstwa śniegu leżącego tylko w górnych partiach Łysej Góry, robi niewielkie wrażenie. W dodatku śnieg ten ocieka wodą po porannym deszczyku. Jest pochmurno, chociaż są na niebie jaśniejsze miejsca, być może wyjdzie jeszcze słońce - szukajmy pociechy chociaż w tym.... Już nie wiadomo do czego wzdychać... do wiosny, czy może jeszcze do zimy... No to może na konie....jak ziemia wyschnie, oczywiście...
01.03.2007 r. Jest zielono na Łysej Górze, wieje średni wiatr. Niebo zachmurzone (słońce wychodzi od "święta"). Widoczność dobra. Nie ma jazdy na razie w naszej mikrostacji - o ewentualnych zmianach będziemy informować.
02.03.2007 r. Jest dzisiaj nieprzyjemnie na Łysej Górze. Tuż nad naszym schroniskiem wiszą ciężkie chmury, wieje zimny wietrzyk. Chociaż mamy tylko dwa stopnie Celsjusza w plusie, to w powietrzu pojawia się co jakiś czas drobny śnieg (płatki spadają słabo - coś około jednego na metr kwadratowy gruntu :)). Widoczność dobra. Jakieś zmiany? Jak zwykle nie wiadomo do końca, co się jeszcze wydarzy... Opady deszczu, śniegu; wiosna czy jeszcze zima...
03.03.2007 r. Wczoraj pisałem, że grozi nam zmiana pogody. I rzeczywiście to nastąpiło. Jasnowidzem nie jestem, ale udało mi się :). Dzisiaj Łysa Góra jest bielusieńka jak... śnieg. W ciągu bardzo krótkiego czasu napadało z pięć centymetrów puchu. Jednak nie ma się z czego specjalnie cieszyć. Podłoże ocieka wodą, a nasz termometr wskazuje tylko zero stopni Celsjusza. W każdym razie Góry Kaczawskie mają na sobie białą szatę... Wyciągi możemy w każdej chwili uruchomić - ale trzeba więcej śniegu, niż to co mamy w chwili obecnej. Uczestnicy Szkoły Narciarskiej Aesculap odbyli dzisiaj lekcję nauki jazdy na tyczkach przegubowych. Na stoku "Wiciarka" w Jakuszycach ustawiliśmy dwa slalomy (równolegle, obok siebie). Na pierwszym zjeżdżali starsi uczestnicy, na drugim - nasze maluszki.
04.03.2007 r. Uczestnicy Aesculapa wyprowadzili się na chwilkę z Łysej Góry. Dzisiaj odbyła się na Wiciarce druga z kolei lekcja nauki jazdy na tyczkach przegubowych (wczoraj było podobnie). Ale wiemy dokładnie co się dzieje w mikrostacji. Śniegu jest niewiele w Górach Kaczawskich, a temperatura - tylko dwa stopnie w plusie... Natomiast w Jakuszycach warunki bardzo dobre. Wszyscy narciarze z naszej szkoły narciarskiej wyjeździli się za wszystkie czasy. Do gustu przypadły im bramki otwarte, zamknięte i wertikale...
06.03.2007 r. Świeci od rana słońce, jest bezwietrznie, widoczność bardzo dobra. Nasz termometr wskazuje sześć stopni Celsjusza w plusie. Pogoda zachęca do użycia roweru. Szosy są suche. No to w drogę, kto może... Niektórzy bikerzy podczas tej niewydarzonej zimy nie zsiadali w ogóle z rowerów - sezon trwa właściwie bez przerwy od grudnia... Ale my ciągle jeszcze jeździmy na nartach. Uczestnicy Aesculapa ubiegły weekend spędzili pracowicie, pokonując kilometry bramek slalomu w Jakuszycach.
07.03.2007 r. Ciepło od rana... O ósmej było aż osiem stopni Celsjusza. Można już sobie wyobrazić jak będzie w południe. Rowerzyści już szaleją na swoich maszynach. Jeszcze trochę, a wyjadą na drogi ubrani na "krótko". Rajstopy do szafy! Czekamy na skowronki i świeżą zieleń w parkach i lasach. Na działkach w Jeleniej Górze jest pełno krokusów, sam widziałem, kiedy ostatnio spacerowałem ze swoim jamnikiem - Kacper był lekko zdziwiony :). Na Łysej Górze w Górach Kaczawskich nie wieje dzisiaj wcale. Jest bardzo przyjemnie, widoczność bardzo dobra, chociaż słoneczko, które mocno zaświeciło wcześnie rano, teraz (piszę komunikat o ósmej trzydzieści) często chowa się za chmury. W niektórych miejscach są one czarne - czyżby miało padać? Miejmy nadzieję, że nie. A może by na konie...
08.03.2007 r. Po wczorajszym wiosennym, ładnym dniu przyszedł czas na jesienną pluchę. Pada mocno, błoto wszędzie, szaro, a właściwie ciemno - bo szczyt Łysej Góry tonie we mgle. Wieje silny wiatr. Po parapetach i szybach okien bębnią grube krople deszczu. Jednym słowem - fatalnie. Nasz termometr wskazuje trzy stopnie Celsjusza w plusie. Psa z domu nie wygoni, kot nie wychyli nosa z cieplego kąta... Jak zwykle w takich wypadkach zapraszam do surfowania po naszych stronach. Kto jeszcze tego nie nie miał czasu zauważyć - jest tu cała masa galerii, tak archiwalnych, jak i nowych... Artykuły...
09.03.2007 r. Niebo jeszcze zachmurzone. Po ósmej wyjrzało na chwilę słońce. Wygląda na to, że pogoda poprawia się. Tylko miejscami występuje mgła, zaraz powinna ulotnić się zupełnie. Nie wieje dzisiaj na Łysej Górze, widoczność jest dobra, mamy dwa stopnie Celsjusza w plusie.
12.03.2007 r. Mamy piękną pogodę na Łysej Górze. Jest ciepło w Górach Kaczawskich... Wymarzona pogoda na rower... Śnieg leży wysoko w górach, na przykład w Karkonoszach na Hali Szrenickiej i podobnych miejscach. Jak również w Górach Izerskich. 10 - 11.03.2007 - sobota i niedziela. Kolejne zajęcia Aesculapa w Jakuszycach. Przeprowadziliśmy w tych dniach sprawdzian jazdy stylowej. Dzieci demonstrowały trzy ewolucje z Programu Nauczania SITN-PZN: łuki płużne, śmig bazowy oraz skręt równoległy NW. Były wystawiane oceny w skali od 0 do 10, z dokładnością do 0,5 pkt (tak jak na kursach i zawodach instruktorów SITN). Najmłodsi - skrzaty pierwszoroczne pokazują śmig i skręty rownoległe. Nasi uczestnicy są poddawani takiemu testowi dwa razy. Na początku i pod koniec każdego sezonu. Sprawdziany jazdy stylowej (tak jak i z jazdy na czas) stanowią doskonałe urozmaicenie zajęć narciarskich. Stosowane systematycznie od samego początku nauki, dają obraz poziomu (i postępów oczywiście) jazdy naszych uczestników i pomagają w prowadzeniu selekcji na kursy kadrowe (demonstratora i pomocnika instruktora). Wyścigi i konkursy pięknej jazdy są nieodzowne w trakcie prowadzenia szkoleń. Dzieci w grupie uczą się szybciej i chętniej doskonalą się w narciarstwie. Rywalizując ze sobą, a jednocześnie bawiąc przez cały czas, podnoszą swoje umiejętności. Na zdjęciach: pierwszoroczni i drugoroczni uczniowie naszej szkoły narciarskiej - być może przyszli instruktorzy lub zawodnicy :). Trzymajmy kciuki za nich. Niech nam się dobrze uczą!
13.03.2007 r. Rano w Jeleniej Górze było zimno - na Zabobrzu 0 st. C. Kiedy podjeżdżałem pod Kapellę, mój pokładowy komputer (rowerkowy:)) informował mnie o stałym wzroście temperatury, zresztą czułem to na własnej skórze - im wyżej tym cieplej. Kiedy o ósmej wjechałem na szczyt Łysej Góry było już jedynaście w plusie (a więc - inwersja). A będzie jeszcze cieplej w południe. Wiosna w Górach Kaczawskich. Pocieszmy się tym, że dzisiaj mamy fantastyczny widok na całe Sudety, a najładniej wyglądają Karkonosze - ich szczyty toną jeszcze w śniegu. W Górach Izerskich, na biegowych trasach również jest biało... Proszę tylko spojrzeć na to zdjęcie. Istne 'Alpy', nieprawdaż...
14.03.2007 r. Po "upale" przyszedł czas na chłód. Nasz termometr pokazuje dzisiaj tylko sześć stopni Celsjusza w plusie. Wyglądało na to, że środa będzie nieciekawa. Rano było pochmurno, występowały zamglenia. Po dziesiątej wypogodziło się i mamy właśnie piękny słoneczny dzień. Teraz już można wsiąść na rower - popedałować lub pospacerować po Górach Kaczawskich... Lub na przykład odwiedzić naszą stadninę koni. Dobrze ujeżdżone wierzchowce czekają na swoich jeźdźców.
15.03.2007 r. Mamy zachmurzenie częściowe, słońce wychodzi raz po raz. Chmury na razie niegroźne - w jasnych odcieniach. Widoczność bardzo dobra. Nasz termometr pokazuje pięć stopni Celsjusza. Bezwietrznie. Jest ładnie w Dziwiszowie i na Łysej Górze. Przy okazji zapraszam po raz któryś już z kolei do nas... I do rozległej Kotliny Jeleniogorskiej... Kiedy przejeżdżamy przez przełęcz Widok naszym oczom ukazuje się widok najpiękniejszy na świecie... Leżąca u stóp Gór Kaczawskich Jelenia Góra, a na drugim planie niebotyczne Góry Olbrzymie (Karkonosze). Po lewej - Rudawy Janowickie. Cudze chwalicie, swego nie znacie... Proszę spojrzeć na zdjęcie powyżej... Przecież to BAJKA! zaplanujcie sobie urlop w Sudetach, proszę! A na Łysej czekają koniki...
20.03.2007 r. Może to nie jest powrót zimy w pełnym tego słowa znaczeniu - śniegu na Łysej Górze brakuje od dawna - ale rzeczywiście, temperatura jest niższa niż podczas ostatnich tygodni. Dzisiaj nasz termometr pokazuje zero stopni Celsjusza. No i... mamy mgłę (chociaż na dole - w Jeleniej Górze widoczność niezła; z ostatniej chwili - śnieg zaczął pruszyć). Nie widać okolicznych przełęczy i pobliskiego Okola (jeden z wyższych szczytów Gór Kaczawskich). Wiatr słaby. Uczestnicy Szkoły Narciarskiej Aesculap zakończyli już sezon. Ostatnie zajęcia przeprowadzone zostały w Harrachovie. Tam także odbyło się dwudniowe szkolenie (w ubiegły piątek i poniedziałek) dla naszych instruktorów przed Ogólnopolskimi Zawodami Instruktorów w Kluszkowcach. Uwaga. Wszystkich naszych uczestników a także sympatyków zapraszamy do wzięcia udziału w akcji sadzenia drzewek na Łysej Górze, która odbędzie sie w dniu 15 kwietnia 2007 r. Opis wyjazdu do Czech i zdjęcia są dostępne na stronie głównej naszego serwisu.
21.03.2007 r. Zima wróciła. Ale chyba na krótko. Przestało już padać, na trasach zalega niezbyt gruba pokrywa mokrego, nie związanego z podłożem śniegu (ok. 15 cm.). Ziemia jest ciepła, pod śniegiem - woda i błoto... O jeździe na nartach w naszej mikrostacji obecnie nie może być mowy... Jeśli chodzi o pogodę, to Góry Kaczawskie toną we mgle. Widoczność bardzo slaba. Zimno i nieprzyjemnie ciemno, wilgotno, ponuro... Na termometrze - minus dwa stopnie Celsjusza. Wiatru brak. Ta zima, to jak musztarda po obiedzie... Nie smakuje, nie sprawia radości. Wiemy, że śnieg nie ma szans utrzymać się dłużej. Denerwuje nas tylko, sypał wczoraj niepotrzebnie, zamiast w grudniu czy lutym...
22.03.2007 r. Niewiele zmieniło się od wczoraj. Nasz termometr nadal pokazuje minus dwa stopnie Celsjusza. Na trasach zalega piętnastocentymetrowa warstwa, nie związanego z podłożem, śniegu. Ziemia jest ciepła i mokra. Pokrywa od spodu "pływa" w wodzie, w środku jest miękka. Natomiast od góry zmrożona (mamy szreń). Żeby było ciekawiej to... całość przysypana jest dwucentymetrową pierzynką puchu spadłego późnym wieczorem. Widoczność poprawiła się. To już coś. Humory w związku z tym mamy o niebo lepsze. Widać Okole i inne okoliczne szczyty. Wieje słaby wiatr. O rana jest pochmurno, ale przejaśnia się (od 9.00). Być może wyjdzie słońce. Jeśli na spacer, to tylko w nieprzemakalnym obuwiu.
23.03.2007 r. Rano wyszło na chwilę słońce, ale po ósmej zachmurzyło się zupełnie. Zerwał się wiatr - średni na razie. Psuje się widoczność, nadciąga mgła. Miejmy ndzieję, że wkrótce przejdzie... Na termometrze - zero stopni Celsjusza. Jednym słowem pogoda nijaka (filmik - 1 MB - z dzisiejszego dnia tutaj). Na spacer można, jednak ładnych widoków na okoliczne góry raczej nie należy się spodziewać. Śnieg leży nadal w Górach Kaczawskich, ale jest go za mało aby pojeździć na nartach (tak jak w poprzednim komunikacie). Kolejny powrót do przeszłości. dzisiaj polecam historyczne zdjęcia z naszego archiwum - budowa Mikrostacji Sportów Zimowych Łysa Góra - Dziwiszów.
24.03.2007 r. Śnieg płynie, przewidywaliśmy to... Wczoraj było jeszcze biało. A dziś... wystarczy spojrzeć na zdjęcie. Nasz termometr wskazuje plus cztery stopnie Celsjusza, mocno wieje (wiatr zwiększa wrażenie zimna, jest dość nieprzyjemnie w związku z tym), zachmurzenie częściowe, widoczność bardzo dobra. No to na razie siedźmy w domu, na przykład przed komputerem :). Dzisiaj zapraszam na nową stronę - 'Programy TV Aesculapa'. Umieściłem tam ciekawy archiwalny film o imprezach na Łysej Górze.
25.03.2007 r. Pogoda zachęca do wzięcia udziału w wycieczce. W Górach Kaczawskich jest dzisiaj ślicznie. Warto wybrać się na Kapellę. Ładne widoki... Góra (podjazd ciekawą serpentyną) stanowi wyzwanie dla rowerzystów, tak szosowców, jak i górali. Samochodem - proszę bardzo, będzie szybciej. Więcej czasu na spacery po Łysej Górze :). Koniki także czekają... Dzisiaj mamy pięć stopni Celsjusza, widoczność bardzo dobrą. Wieje słaby wietrzyk (jeszcze zimny - należałoby ubrać czapeczkę). Jeśli mimo wszystko zostajecie w domu, to zapraszam na nową stronę -'Programy TV Aesculapa'. Umieściłem tam ciekawy archiwalny film o imprezach na Łysej Górze.
26.03.2007 r. Ależ przyjemnie! Wiosnę mamy! Jednak na razie chłodno... Tylko pięć stopni Celsjusza w plusie i wieje dość zimny wietrzyk. Te drobne niedogodności rekompensuje wielkie słońce. Mocno przygrzewa, kiedy ustawimy się za rogiem , na tarasie łysogórskiego schroniska... Koniarze już rozpoczęli sezon. Proszę zajrzeć na końską stronkę naszego serwisu. Są zdjęcia z minionego weekendu (w newsach) a także nowa galeria miesiąca (kliknij obrazek z dwoma konikami).