O Łysej Górze
Napisano o nas
Setki wyciągów i ośrodków narciarskich powstawały dynamicznie tylko dla komercji, ale są i takie, które mozolnie przez lata budowały swoją bazę materialną i szkoleniową. Mają wpływ zarówno na środowisko profesjonalistów, jak również narciarzy amatorów. Do takich centrów należy Klub Sportowy "Aesculap" i Łysa Góra. Kiedy Stanisław Rażniewski - nauczyciel, znakomity narciarz, tenisista i uprawiacz wszelkich możliwych sportów, wpadł na pomysł zagospodarowania Łysej Góry, wielu się głupkowato uśmiechało, a niektórzy znacząco pukali w czoło. Bo Góry Kaczawskie, jedno z pasm otaczających Kotlinę Jeleniogórską, tak naprawdę do dzisiaj nie są zagospodarowane, chociaż turystycznie bardzo atrakcyjne. >>>
Dziwiszów
überrascht die Skifans
Kołysanie, falowanie
Skrojeni za przejazd
Opinie o Łysej Górze
Nadawany zimową porą na antenie Polskiego Radia Wrocław, narciarski informator "Szus", prowadzony jest przez dwójkę dziennikarzy: Małgorzatę Majeran-Kokott i Marka Waligórę. Codziennie rano ok. 7.55 możemy wysłuchać szczegółowych komunikatów narciarskich. Podawane są również w programie informacje o możliwościach uprawiania narciarstwa tak alpejskiego, jak i biegowego na terenie naszego regionu. >>>
Narciarstwo
Kongres IVSI Zakopane 2001
24.02-03.03.2001. Uczestnicy naszej szkoły narciarskiej zostali zaproszeni do udziału w KONGRESIE IVSI ZAKOPANE 2001. Nasz DEMO-TEAM liczył 38 osób + 5 towarzyszących. Jeleniogórzanie zaprezentowali się na stokach Szymoszkowej (gdzie odbywało się to spotkanie instruktorów z całego świata) znakomicie. W niedzielę, w polskim dniu pokazów brały jeszcze udział inne DEMO-TEAMY. >>>
Manewry SITN w Kaprun
W dniach 8 - 15 listopada 2003 roku członkowie Stowarzyszenia Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN przebywali na tradycyjnym szkoleniu narciarskim w Austriackich Alpach. >>>
Spotkanie w Krakowie
19.06.2004. W Centrum Sportu i Turystyki Politechniki Krakowskiej odbyło się spotkanie przedstawicieli szkół narciarskich. W gmachu przy ulicy Kamiennej pojawili się kierownicy szkół i instruktorzy SITN-PZN z całej Polski aby dokonać podsumowania sezonu 2003/2004 a także omówić sprawy związane z sezonem przyszłym. Obrady otworzył prezes Stowarzyszenia Instruktorów i Trenerów Narciarstwa, Józef Wojciech Gajewicz. W dalszej części komisje referowały swoje tematy. Przedstawiono zebranym statystykę kursów kadrowych i zawodów regionalnych, obowiązujące w nowym sezonie regulaminy, schemat szkolenia kadrowego, zmiany w programie nauczania. >>>
Narty pod dachem
Hala znajduje się w Holandii, w miejscowości Landgraaf, tuż przy granicy z Niemcami. Jest to najdłuższy stok narciarski "w budynku" na świecie, o długości 520m. Są tam 3 trasy oraz pólko z taśmą dla początkujących małych i dużych narciarzy. Do dyspozycji narciarzy są: trzy "Pomy" oraz 6-cio osobowy wyciąg krzesełkowy. Ponadto... >>>
Powrót do przeszłości
W dniach 5 - 13 listopada 2004 roku członkowie Stowarzyszenia Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN przebywali na tradycyjnym "rozjeżdżaniu" w Austriackich Alpach. Szkoleniem kierował z ramienia SITN Zbigniew Stanisławski a organizację wyjazdu powierzono firmie Excalibur Tours, która zapewniła dojazd na miejsce i pobyt. Zajęcia prowadzone były na lodowcu Kitzsteinhorn. >>>
Kongres IVSI Lech
Na kongres do Austrii pojechała delegacja SITN - PZN w liczbie 22 osób z prezesem SITN, panem Józefem Wojciechem Gajewiczem na czele. W skład delegacji wchodził oczywiście znakomicie jeżdżący zespół narciarzy, działający od dwóch lat - Demo Team. Wraz z nami w kongresie uczestniczyło 16 reprezentacji różnych krajów. Odbyły się pokazy, warsztaty z ekipami poszczególnych krajów, wykłady i inne imprezy przygotowane przez organizatora. >>>
|
Nasz sport
Trofeo Topolino

W dniach 13 - 14.02.2004 w miejscowości Trento we Włoszech odbyły się międzynarodowe zawody dla młodzików i juniorów młodszych - Trofeo Topolino Sci. Zawody te mają wieloletnią tradycję. Ich historia sięga roku 1966. W slalomach i slalomach gigantach Trofeo Topolino startowało i wygrywało wiele późniejszych gwiazd narciarstwa znanych nam z Pucharu Świata. Miedzy innymi: Alberto Tomba, Pernilla Wiberg, Paolo De Chiesa, Katia Seizinger, Debora Compagnoni i wielu innych. >>>
Włos się jeżył ...
- Sposób, w jaki do tej pory prowadziło się alpejczyków w naszym kraju, to było wyrzucanie państwowych pieniędzy w błoto. Córka trenuje od lat i dobrze widziałem, co się dzieje. Przypominało to PTTK. Przed kilku laty powstała grupa olimpijska, po której teraz pozostało tylko wspomnienie, choć dysponowała sporymi funduszami. W ubiegłym roku dziewczyny zostały bez trenera w najważniejszym momencie, przed mistrzostwami świata. Widząc to, włos mi się jeżył na głowie. Wspólnie z prezesem PZN Pawłem Włodarczykiem uznaliśmy, że trzeba stworzyć niezależnie funkcjonującą grupę, wspartą pieniędzmi prywatnymi, którą poprowadzi dobrej klasy fachowiec z zagranicy. >>>
Slalom po polsku
W Polsce jest około 2,5 mln narciarzy. Co roku kupują ponad 50 tys. par nowych nart. Każdej zimy zostawiają w krajach alpejskich co najmniej 200 mln euro. W Austrii należą do najlepszych klientów obok Niemców i Brytyjczyków. W Kaprun i Zell am See w witrynach sklepów znajdują się tabliczki z napisami: "Tu mówimy po polsku".
Niestety, ta ogromna fascynacja narciarstwem nie przekłada się na nasze wyniki sportowe. Od kiedy przed 15 laty kariery zakończyły siostry Dorota i Małgorzata Tlałki, nie wychowaliśmy ani jednego alpejczyka, który mógłby startować w Pucharze Świata. Zmarnowaliśmy za to talenty co najmniej kilku młodych zawodników. - Polska kadra narodowa istnieje tylko na papierze... >>>
Piotr szuka sponsora
Wrócił do Europy
Narciarski bumerang
Dowcip po Polsku
Salt Lake City
Grad medali w Szczyrku
Wyścigi pasożytów
Tygodnik "Wprost", Nr 1078 (27 lipca 2003).
[...] Kiedy kilka lat temu na stokach błysnął nastoletni Piotr Kaczmarek, wydawało się, że Polska doczeka się wreszcie przyzwoitego alpejczyka. Trenerzy Janicy Kostelic, chorwackiej mistrzyni olimpijskiej i mistrzyni świata, twierdzili, że Kaczmarek to jeden z najbardziej utalentowanych narciarzy na świecie. Polaka dwukrotnie zapraszano na stypendia do USA. Z drugiego stypendium ściąg-nął go PZN, kusząc obietnicami wyjazdu na olimpiadę. Kaczmarek się zgodził i gorzko tego pożałował. - Kazali mi podpisać umowę in blanco. Gdybym nie podpisał, nie znalazłbym się w kadrze. Nigdy nie dostałem egzemplarza tej umowy. Nigdy też nie dostałem stypendium, które mi obiecano. Prezes mówił potem, że się nie dogadaliśmy, sugerując, iż miałem za wysokie wymagania. A byłem bez grosza - wspomina Kaczmarek. Obecnie ma 21 lat i już nie jeździ zawodowo na nartach - prowadzi biuro podróży w Rawiczu.[...] >>>
Puchar Łysej Góry
|
Aesculap
Lata 2000 - 2004

... Poziom sportowy kadry jest dość zróżnicowany i zależy bezpośrednio od indywidualnych predyspozycji, czy ilości czasu poświęcanego na trening slalomu i slalomu giganta. Jak już wspominałem wcześniej poddawani są systematycznie ocenie egzaminatorów SITN czy sędziów na OZI...
...Cztery lata temu, w przededniu olimpiady w Salt Lake City mieliśmy aż troje zawodników w kadrze Polski: Bartłomieja Wasileńczyka, Piotra Karczmarka i Katarzynę Karasińską). Ostatecznie realną szansę wyjazdu za ocean miała Kasia Karasińska, która na MŚ w Sankt Anton wchodząc do 30-tki najlepszych zawodniczek w slalomie (zajęła tam 24 miejsce) wypełniła normę kwalifikacyjną PZN-u. Tę miłą dla nas informację opublikowała Polska Agencja Prasowa w dniu 8.02.2001 roku... >>>
Foldery Aesculapa
Aby zapewnić sobie klientelę na wyciągach i trasach Łysej Góry, SN i SKS AESCULAP, w ramach często skromnych środków finansowych, stara się reklamować swoją działalność i Mikrostację Sportów Zimowych na Łysej Górze w myśl hasła: "W Górach Kaczawskich też jeździ się na nartach". Tylko tyle. Ale, i aż... Proszę wpisać w jakiejkolwiek wyszukiwarce internetowej hasło "Góry Kaczawskie" lub "Łysa Góra". To jest nasza nadzieja. Internauci wiedzą od dawna, że te liczące zaledwie 700 m wysokości góry nie są już białą plamą na narciarskiej mapie Polski. >>>
Pozostali pionierami
Zbudowali wtedy - w dużej mierze czynem społecznym, którego właśnie on był inspiratorem i podstawową siłą napędową - pięć kortów tenisowych. Zapaleniec, ofiarny działacz - tak określił sylwetkę tego człowieka "ojciec" jednego z najpotężniejszych w Polsce województw.
Roztargniony Stasio
Anegdoty o sporcie i sportowcach.
[Gazeta Robotnicza, NR 12 (11996) z 16-17.01.1988 roku]
...
Stanisław Rażniewski to jedna z najciekawszych postaci dolnośląskiego sportu - zapalony działacz,

były zawodnik AZS Wrocław i Stali Cieplice, narciarz i tenisista, wychowawca młodzieży i trener. Obecnie kieruje w Jeleniej Górze klubem narciarskim "Aesculap". O barwnym sportowym życiu Stasia krąży wiele anegdot. Oto trzy z nich. >>>
Aesculap i Łysa Góra
W początkowym okresie (Aesculap powstał w 1970 roku) w szkoleniu brało udział niewiele osób. Zainteresowanie działalnością Szkoły było jeszcze niewielkie. Niewielki był też krąg osób związanych bezpośrednio z "Aesculapem", przez co jego oddziaływanie na środowisko narciarskie było nikłe. >>>

Teresa i Stanisław
Rażniewscy
Od 1970 roku Państwo Teresa i Stanisław Rażniewscy zajmują się pracą wychowawczą i organizacyjną na terenie działania Szkoły Narciarskiej Aesculap. Dzięki wspólnym zainteresowaniom, posiadania wrodzonych zdolności kierowania zespołem ludzi, cech wychowawców z powołania, umiejętności wspierania się nawzajem i podejmowaniu trudnych życiowych decyzji mogli się zająć skutecznie propagowaniem narciarstwa w Jeleniej Górze. >>>
Z Łysej do Jeleniej
10 - 11.03. Śnieżna, pierwsza połowa marca 2004 przechodzi do historii. Śnieg, śnieg, śnieg! Góry Kaczawskie białe i piękne! Warunki na trasach narciarskich Łysej Góry są jeszcze znakomite. Pokrywa sztucznego śniegu ma się dobrze. Jak zawsze zapraszam serdecznie do nas. Dzisiaj jednak mam dla Was, drodzy Internauci inną, "pozatrasową" propozycję. Oprócz narciarstwa zjazdowego i niewątpliwych przyjemności płynących z korzystania z wyciągów narciarskich, mamy tu jeszcze wspaniałą alternatywę w postaci uprawiania narciarstwa śladowego lub odbywania wycieczek po okolicy z nartami zjazdowymi na plecach...>>>
|